Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Gleba, ślizg, dzwon... Nasze zdarzenia, jak się zachować |
|
Wypadek! Co zrobić po: [link widoczny dla zalogowanych]
Co poszło nie tak, jakich błędów nie popełniać? (filmiki): [link widoczny dla zalogowanych]
Rozpoczynam nowy wątek, nasze wypadki, ślizgi itp.
To może zacznę.
Miałem raz ślizg. Gdy glebłem i walnąłem czachą o asfalt to kask się nie nadawał do ponownego użytku. Ślizg był niezamierzony, kobieta około 70 wyszła mi z za autobusu z wnuczkiem w wózku. Nie jechałem szybko, jakieś 80km, pisk opon, wycelowałem w babcię, i wtedy dopiero padłem. Gdybym się położył wcześniej, prawdopodobnie ściąłbym i babcię i wnuczka. W ślizgu przejechałem jeszcze jakieś 15 metrów.
Dziecku nic się nie stało, wózek się tylko przewrócił, babcia wstrząśnienie mózgu, złamany nadgarstek i podejrzenie pęknięcia miednicy. Całe szczęście skończyło się na podejrzeniu, miała tylko stłuczenia. Uderzenie było dość mocne, można by to nawet zaliczyć jako dzwon, bo babcia przefikołkowała nade mną a ja pogiąłem lagi. Tak czy inaczej znalazłem się w szpitalu z wstrząśnieniem mózgu.
Bardzo ważne żeby mieć odpowiednie ciuchy, dobrze spasowane, wygodne i bezpieczne. W żadnym wypadku nie jeździć "na wieśniaka" czyli np w koszulce i krótkich spodenkach, a do tego w odpiętym kasku, albo wręcz bez. Na pewno kask mi uratował życie, bo przyjął uderzenie i się "właściwie zgniótł". Na pewno gdybym jechał bez kasku to bym tego nie przeżył. Co prawda gleba glebie nierówna, ważne jest wiedzieć jak się zachować, trochę nas uczono jak spadać z motocykla kiedy jeździłem na wirażowej, ale to były raczej dawne czasy.
Lubię docisnąć, kocham uczucie gdy motor ucieka spod tyłka, ale nauczyłem się stosować zasadę ograniczonego zaufania, i do innych urzytkowników drogi jak również do siebie.
|
|
Pon 14:49, 01 Lut 2010 |
|
 |
|
 |
dzikiwodzu
Natręt gaduła
Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 382
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Gniezno Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
jakiś tydzień temu miałem podobny wypadek. Z tym że samochodem. Jechałem z dziewczyną ok godziny 18 (jak w nocy). Z naprzeciwka na drodze zatrzymał się autobus i z za niego na drogę wyskoczyła kobieta ok 50 lat. Miała szczęście że ją zobaczyłem, odbiłem na lewy pas ominąłem ją i wróciłem z powrotem na prawy pas, niestety samochód załapał pobocza i wleciałem do rowu. jechałem ok 100km/h a droga była biała. W trakcie jak ją ominąłem usłyszałem stuknięcie i bałem się że po nodze dostała. Okazało się że miała reklamówkę i to w nią trafiłem. Ja wylądowałem w rowie. Amory poszły się je...ć. A Babka narobiła szumu chociaż to jej wina. Na koniec najlepsze. Jak siedziałem w tym rowie zatrzymało się dwóch gości. Wysiedli, przywitali się ze mną jak z dobrym znajomym chociaż nie wiedziałem kim są, wyciągneli mnie z rowu renówką 19 w której tłumik ciągnęli po aswalcie. Okazało się że obaj byli "na gazie".
Miałem Jakieś 7 lat temu glebę na Romecie Mińsku. Tyle że za duża prędkość i za szybko skęciłem kierownicą. Kilka siniaków
 |  | Lubię docisnąć, kocham uczucie gdy motor ucieka spod tyłka, ale nauczyłem się stosować zasadę ograniczonego zaufania, i do innych urzytkowników drogi jak również do siebie. |
Święte słowa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 17:39, 01 Lut 2010 |
|
 |
Qbus88
król szos
Dołączył: 18 Kwi 2009
Posty: 588
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Przemyśl Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Więc i ja zaliczyłem pierwszego szlifa;/ na szczęście nikt nie ucierpiał. Kilka dni temu, wracając z dlugiego weekendu z zakopanego (już miałem większą połowę drogi za sobą), jechałem przez jakieś małe miasteczko. Z tego względu, że nie znałem dobrze drogi a wchodziłem na łuku w zakręt to jechałem ok 30km/h i w ostatnim momencie zobaczyłem, że najeżdzam na jakąś długą plamę, która była na całym łuku. w pierwszym momencie czuje, że mi ucieka dupa na bok ale wyratowałem i wyprostowałem, ale od razu znowu poleciała i motor poszedł bokiem i poleciał jeszcze kilka dobrych metrów sam... Jechałem z dziewczyną i ona troche sobie ubiła kolano a ja lewy bok. Muszę powiedzieć, że głównie nas uratowały boczne torby (bo były troche napakowane i motor się na nich wspar i nas nie przygniótł) no i oczywiście ciuchy (trochę but przetarty, oraz przetarta rękawica od wewnętrznej strony i przetarte kostki). Torby uratowały też motorek, bo tylko troche przednie owiewki sie przerysowały i lewy dekielek, aż się zrobiła mała dziurka i jak stał bokiem to olej kapał, ale jakos do domu dojechałem. Od razu jak wpadliśmy to przybiegło dwóch chłopaczków nam pomóc i właśnie mówili, że jakieś 30 minut wcześniej jechał jakiś tir i mu ku*ewsko ciekło, poźniej po drodze widziałem jeszcze jedną plamę... Po prostu brak słów na te nasze drogi;/
akurat wtedy troche kilometrow zrobiłem i nie powiem, bo różnie się jechało, a pogoda też chwilami niezbyt dopisywała, a tutaj takie rzeczy przy tak małej prędkości a do tego przy ostrożnej i uważnej jeździe na tym odcinku, ale najważniejsze, że nam nic się nie stało i wyszliśmy cało... Zdjęcia wrzuce do galeri
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Czw 23:13, 06 Maj 2010 |
|
 |
bluk
Pytacz
Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Jasło Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
to właśnie najbardziej boli, że stało się to przy małej prędkości i ostrożnej jeździe,
jest takie powiedzenie że motocykliści dzielą się na tych którzy zaliczyli szlifa lub dopiero go zaliczą
oby były tylko szlify a nie poważne dzwony 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pią 7:47, 07 Maj 2010 |
|
 |
Gość
|
|
|
wiem, że to zawsze stres ale od takiej plamy oleju i jak byli świadkowie, że jechałeś 30km/h to wzywać trzeba policję nie ruszając motocykla. Spiszą notatkę porobią zdjęcia no i odszkodowanie od ZDM. Wielu o tym zapomina w stresie. Starajmy się o tym pamietać, że tam gdzie jedziemy poprawnie i ostrożnie a mimo to plama oleju nas wywraca lub zamieć piaskowa z budowy to dzwonimy na policję.
|
|
Pią 8:14, 07 Maj 2010 |
|
 |
Qbus88
król szos
Dołączył: 18 Kwi 2009
Posty: 588
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Przemyśl Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Wiem Przemo, że powinienem tak zrobić, nawet się zastanawiałem nad tym (w sumie błąd że tego nie zrobiłem) ale już było troche późno, bo było to przed 19, a do domu miałem jeszcze dobre 140km i nie miałem zbytnio czasu, bo pogoda nie dopisywała i czekała mnie droga przez serpentyny (ponoć największe w Polsce), gdzie była mgła że 30/h to średnia prędkość... Jakby policja była to trochę czasu by mi tam na pewno zeszło, ale posprawdzałem motor, czy wszystko działa i ze względu, że nie był, aż w takim złym stanie ruszyłem do domu, poza tym nie chciałem stresować dziewczyny policja bo i tak sie trochę nastraszyła .
A świadków miałem i nawet na to, że z tira ciekło bo dwóch chłopaczków co mi pomogli siedzieli tam na ławeczce... Nawet sami mówili, że się zdziwili bo dosyć powoli jechałem...
Cóż człowiek się uczy z każdym dniem i nabiera doświadczenia.
Myśle, że jakbym miał czas to bym jeszcze kopną w owiewke, żeby trochę pękła i na pewno bym zadzwonił na policje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pią 10:32, 07 Maj 2010 |
|
 |
niunia i oli
Pytacz
Dołączył: 21 Cze 2010
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Wrocław/Barcin Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
No to ja dodam swój przypadek.
Jakieś 4 tygodnie temu jadę z żoną do domku z miasta. Korki i takie tam więc jadę prawie po osi jezdni prędkością patrolową (może z 20km/h). W pewnym momencie zrobiła się dziwna luka pomiędzy samochodami przede mną więc hebel i stoję na osi jezdni i czekam na to co się stanie a tu z luki jak nie wystrzeli golf 2 i łup mi w koło.
Na szczęście ja stałem a koleś nie zdążył się rozpędzić i wyhamował trochę.
Moto na lewy bok się przechyliło ale utrzymałem resztkami sił.
Mi i żonie nic się nie stało a moto miało kierę krzywo (na szczęście lagi proste) błotnik porysowany i rysa na czaszy.
Gość z golfa (jakieś 40 lat) strasznie przeżywał czy nic się nam nie stało.
Ogólnie skończyło się na regulacji osiowości kół na laserze i delikatnej polerce błotnika.
Pozdro i życzę tyle samo powrotów co wyjazdów
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pią 19:01, 27 Maj 2011 |
|
 |
krzys51
Natręt gaduła
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Czytam ,czytam i widzę ,że koledzy są bardzo bogaci. Wypisywanie jak to mało zapłacił za OC W podpisie mam miałeś wypadek zadzwoń-jest nr.telefonu nic to nie kosztuje,a zapytać się można chyba,że trzeba wydać na telefon i to blokuje. W każdym przypadku w jakiś sposób komuś się coś należy-należało. Ale nie chcę mi sssię już pisać 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 21:10, 28 Maj 2011 |
|
 |
niunia i oli
Pytacz
Dołączył: 21 Cze 2010
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Wrocław/Barcin Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
 |  | Czytam ,czytam i widzę ,że koledzy są bardzo bogaci. Wypisywanie jak to mało zapłacił za OC W podpisie mam miałeś wypadek zadzwoń-jest nr.telefonu nic to nie kosztuje,a zapytać się można chyba,że trzeba wydać na telefon i to blokuje. W każdym przypadku w jakiś sposób komuś się coś należy-należało. Ale nie chcę mi sssię już pisać  |
Krzychu może i się należało ale w tym przypadku to nie było wielkiej szkody. Poza tym był pretekst żeby dać do regulacji gaziory.
Jak będę miał bardziej szkodową sytuację to na 100% zadzwonię i to nie tylko z motocyklem:)
PS: Obyśmy tylko takie sytuacje mieli !!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 22:25, 28 Maj 2011 |
|
 |
Qbus88
król szos
Dołączył: 18 Kwi 2009
Posty: 588
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Przemyśl Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
 |  | Czytam ,czytam i widzę ,że koledzy są bardzo bogaci. Wypisywanie jak to mało zapłacił za OC W podpisie mam miałeś wypadek zadzwoń-jest nr.telefonu nic to nie kosztuje,a zapytać się można chyba,że trzeba wydać na telefon i to blokuje. W każdym przypadku w jakiś sposób komuś się coś należy-należało. Ale nie chcę mi sssię już pisać  |
a jak ja miałem to jeszcze w opisie nie było  
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 0:48, 29 Maj 2011 |
|
 |
krzys51
Natręt gaduła
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Qbus88 -a jak ja miałem to jeszcze w opisie nie było
NO TAK
PostWysłany: Sob 19:57, 14 Sie 2010
[link widoczny dla zalogowanych]
Firma zajmuję się uzyskaniem zadośćuczynienia z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku.
Macie pytania proszę pisać na
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
Miałeś wypadek napisz [link widoczny dla zalogowanych]
lub dzwoń 501629877
EuCO
zzr 1100 r96
PostWysłany: Wto 21:12, 20 Lip 2010
Witam wszystkich forumowiczów.Jestem od niedawna szczęśliwym posiadaczem ZZR 1100 z 96r.Z której jestem bardzo zadowolony.
Widzę,że mogę pomóc.Jest to mój pierwszy post na tym forum i niestety lub stety po wypadkach mogę pomóc w uzyskaniu zadość uczynienia czy odszkodowania za utracone zdrowie z ubezpieczenia OC sprawcy.Jestem doradcą klienta EuCO
Jeżeli Macie pytania śmiało na pw.
Dodam tel.w sieci Era 608730700
Wprowadziliśmy nowy produkt :szkody rzeczowe możliwość uzyskania po weryfikacji dodatkowych pieniędzy za rozbity pojazd w okresie do 3 lat wstecz (pojazdu o wartości po wyżej 20 tyś) i utrata wartości rynkowej (pojazdy o wartości po wyżej 50 tyś)
Nawet TIR-y

Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez krzys51 dnia Nie 8:49, 29 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Nie 8:46, 29 Maj 2011 |
|
 |
arturbruder
Natręt gaduła
Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 353
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Czytam wasze posty i przypomniała mi się śmieszna historia . Miałem jakieś 15 lat , byłem posiadaczem fioletowej Jawy 350 Twin Sport . Był to mój pierwszy motor podpadający pod kat A (prawa jazdy) . Jeździłem wzdłuż starych glinianek , tuż przy krawędzi zalanego wyrobiska ( tak przebiegała droga ) . Zatrzymałem się aby zabrać kolegę. Wsiadł ja wrzuciłem jedynkę i próbowałem ruszyć ale motor mimo iż miał wrzucony bieg stał w miejscu . Myślę sobie co się dzieje , puściłem sprzęgło a motocykl nie jedzie . Przez cały ten czas miałem nogę na stopce zmiany biegów w pozycji 1 . Bieg był faktycznie wrzucony , gazowałem i w pewnym momencie zdjąłem nogę ze stopki zmiany biegów . Motocykl stanął dęba , kumpel spadł , a ja przejechałem jeszcze z 10m i widząc że krawędź się zbliża zeskoczyłem pociągając za sobą kierownice . Przewrócił się na bok i szorując bokiem spadł ze skarpy do stawu (jakieś 2 m wysokości do tafli wody) . Motor wbił się w glinę ale go wyciągneliśmy . Niestety nie nadawał się po tym do dalszej eksploatacji . Kto wie dlaczego tak się stało ? Ja dowiedziałem się od kolegi dnia następnego . W Jawie lub CZ-cie kopka jest jednocześnie dźwignią zmiany biegów . Ma wbudowany mechanizm który działa tak samo jak klamka sprzęgła w motocyklu . Nie trzeba korzystać ze sprzęgła w ręce ponieważ stopka działa tak że im bardziej ją popuścimy po wrzuceniu biegu tym większe uzyskamy wsprzęglenie (teraz już sam tego nie rozumiem ale piszę dalej) . Ja o tym nie wiedziałem mimo że miałem już motor parę dni . Jak sobie to przypominam to zawsze chce mi się śmiać 
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez arturbruder dnia Śro 18:20, 01 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Śro 18:19, 01 Cze 2011 |
|
 |
krzys51
Natręt gaduła
Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Ano Jawy 350 tak miały.Miałem takką nówkę z e sklepu czerwoną -były czerwone i czarne 1989r.Więc pomalowałem na zielono. I miała swój wdzięk. 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Śro 20:25, 01 Cze 2011 |
|
 |
deamon85
Pytacz
Dołączył: 04 Lut 2011
Posty: 78
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: Szczecin Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Tez mialem jawe 350TS...Miala ona polautomatyczne sprzeglo, dlatego trzeba bylo zdjac noge ze stopki bo inaczej puszczenie klamki nic nie dalo ...Oczywiscie stalo mi sie to samo co Tobie, jak o tym nie wiedzialem, z tym ze usiedzialem na moto. Mialem podobnie 15-16 lat i to byl moj pierwszy lot na gumie moze z 2 metry:D...przerazenie i adrenalina maksymalne...rozdziawione paszcze kolegow jak i moja - widok bezcenny:D
"To tym tak mozna?!?!?!" 
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez deamon85 dnia Pią 12:49, 03 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Pią 12:47, 03 Cze 2011 |
|
 |
mikrus193
król autostrad
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 928
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Polska taka pikna Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
a kto nie miał JAVY 350 ja aż ich ze 6 miałem
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mikrus193 dnia Pią 13:16, 03 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Pią 13:15, 03 Cze 2011 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|