Autor |
Wiadomość |
artur
Gość
|
|
|
 |  | No właśnie wałki i koła mają czas na wyhamowanie. Zazębiasz wtedy koła, które się nie obracają lub obracają się wolniej. |
Problem szarpnięcia bierze się z czego innego - mokre sprzęgło. Mokre sprzęgło charakteryzuje się tym, że wcisnięcie klamki nie powoduje faktycznego rozłączenia sprzęgła, sprzęgła mokre mają to do siebie, że zawsze przekazują minimalny moment.
No i jest tak:
1. Wciskamy sprzegło (tarcze się nie odklejają od przekładek więc nadal wałek skrzyni się kręci).
2. Wrzucam 1, kły w skrzyni zazębiają się ale motocykl stoi więc tarcze zostają rozłączone od przekładek i obracają się miedzy sobą.
Zadanie domowe: jedziesz redukując biegi, na końcu wrzucasz 1 ale nie puszczasz klamki sprzęgła, wrzucasz luz a następnie wrzucasz bieg bez najmniejszego szarpnięcia i stuknięcia ponieważ sprzęgło pozostało cały czas faktycznie rozłączone.
|
|
Pon 13:20, 25 Paź 2010 |
|
 |
|
 |
ZygZak
VIP
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Działdowo Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
To chciałem powiedzieć.
Sprzęgło przekazuje minimalny moment na wałek bo olej skleja płytki. Ale wałki też mają opory i sprzęgło się wtedy ślizga. Przez to wałek może obracać się dużo wolniej. Jeżeli opory na wałkach są większe niż moment przenoszony przez rozłączone sprzegło to wałki się zatrzymają a sprzęgło będzie się ślizgać. To teoria.
Jeżeli po dłuższej chwili nie ma szarpnięcia, to dla mnie ewidentnie, sprzęgło rozłączyło i wałki nie kręcą się.
Co do zadania domowego: potwierdza moją teorię. Do tego trudniej wyczuć szarpnięcia w czasie jazdy. I skrzynia łatwiej zazębia gdy wałki się obracają.
Wg mnie to sporo czynników ma wpływ na szarpnięcia i stuki przy zmianie biegów. Począwszy od niechlujnej zmiany.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 13:40, 25 Paź 2010 |
|
 |
artur
Gość
|
|
|
 |  |
Jeżeli po dłuższej chwili nie ma szarpnięcia, to dla mnie ewidentnie, sprzęgło rozłączyło i wałki nie kręcą się.
|
Dokładnie, często też pomaga przegazówka przy wciskaniu sprzęgła - nagły przyrost momentu rozkleja wtedy sprzęgło.
 |  |
Począwszy od niechlujnej zmiany. |
Dwie proste sprawy i zmiany biegów to poezja: redukcje z przegazówkami a w górę bez sprzęgła i problem z głowy 
|
|
Pon 13:57, 25 Paź 2010 |
|
 |
ZygZak
VIP
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Działdowo Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Co prawda ja redukuję z przegazówkami, ale ostatnio gdzieś czytałem (chyba w ŚM), że to mit. Że nie trzeba robić międzygazu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 14:01, 25 Paź 2010 |
|
 |
artur
Gość
|
|
|
 |  | Co prawda ja redukuję z przegazówkami, ale ostatnio gdzieś czytałem (chyba w ŚM), że to mit. Że nie trzeba robić międzygazu. |
No pewnie jak mamy sprzęgło antyhoppingowe czy jakieś 500-600ccm to tak. W V-kach czy litrach i wyżej taka redukcja (bez międzygazu) może się skończyć efektowną wyjebką 
|
|
Pon 14:07, 25 Paź 2010 |
|
 |
ZygZak
VIP
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Działdowo Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
 |  | No pewnie jak mamy.. ..jakieś 500-600ccm to tak. |
Aż się dziwnie poczułem:) Jakiś taki mały, hehe 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 14:13, 25 Paź 2010 |
|
 |
artur
Gość
|
|
|
 |  |  |  | No pewnie jak mamy.. ..jakieś 500-600ccm to tak. |
Aż się dziwnie poczułem:) Jakiś taki mały, hehe  |
Hehe nie miałem takiego zamiaru Po prostu przy większych pojemnościach zaczynają pojawiać się rzeczy których przy mniejszych w ogóle nie było 
|
|
Pon 14:21, 25 Paź 2010 |
|
 |
ZygZak
VIP
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Działdowo Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Artur,luzik, 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 19:31, 25 Paź 2010 |
|
 |
archy007
Pytacz
Dołączył: 01 Cze 2010
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
wiecie co,nie mam takiego daru 'tlumaczenia'...ja Wy wszyscy...
tu znalazlem calkiem ciekawy artykul(chyba nic dodac nic ujac??)
[link widoczny dla zalogowanych]
sorry za 'odgrzewane kotlety'-to z nudow!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pią 21:48, 04 Mar 2011 |
|
 |
d_alex
król szos
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 564
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
|
|
|
artykuł fajny i przydatny:)
"Teraz o skuteczności hamowania silnikiem. Otóż moment hamujący silnika jest tym bardziej odczuwalny, im niższy bieg mamy w danej chwili zapięty. W skrajnych przypadkach może dochodzić do utraty przyczepności tylnego koła, czemu ma zapobiegać montowane od niedawna w niektórych maszynach sprzęgło antyhoppingowe (chyba dobrze napisałem)."
ale nie kumam, teraz się trochę przestraszyłam. Jadę sobie, jadę i ściągam rękę z gazu, automatycznie wytracam prędkość (hamuję silnikiem). I mogę utracić przyczepność tylnego koło??? w sensie, że mogę się wywalić na moto????
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez d_alex dnia Sob 8:49, 05 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Sob 8:49, 05 Mar 2011 |
|
 |
ZygZak
VIP
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Działdowo Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Daria, nie.
Przy normalnym odjęciu gazu nic takiego się nie stanie.
Ale jeżeli zapylasz sobie zdrowo i.. . Redukujesz o dwa albo trzy w dół. Puszczasz sprzęgło i wtedy może dojść do zablokowania koła. Ale musi być spełnionych parę warunków.
Prędkość moto musi być na tyle duża, że redukcja tak zwiększy obroty silnika, że ten nie da rady się tak szybko kręcić.
Po drugie, może się to zdarzyć gdy puszczasz sprzęgło szybko. Wystarczy lekko spowolnić załączanie sprzęgła (tak aby się ślizgało) i wtedy moto wyhamuje bez zablokowania koła.
Po trzecie w normalnym ruchu raczej nic takiego się nie dzieje. Chociaż mi się zdarzało.
Nie wiem czy coś tego zrozumiesz, bo ja nie 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 10:07, 05 Mar 2011 |
|
 |
d_alex
król szos
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 564
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
|
|
|
ok;] bo trochę to dla mnie było nie halo;]
nie jestem na takim "zaawansowanym" poziomie jazdy, żeby zdrowo zapier... i redukować biegi o dwa 
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez d_alex dnia Sob 10:17, 05 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Sob 10:16, 05 Mar 2011 |
|
 |
stanio
król autostrad
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 905
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Niewiadów/Tomaszów Maz./Łódź Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
ja czasami jak jezdzilem i mialem wrazenie ze jade na 3 biegu (a jechalem na 2) i chcialem zredukowac i szybciej odjechac to przy jredukcji biegu z 2 na 1 przy predkosci ok.90km/h poczulem lekki uslizg kola tylniego a przednie kolo nawet nie drgnelo do gory 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 10:23, 05 Mar 2011 |
|
 |
ZygZak
VIP
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Działdowo Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
no w ten sposób to chyba nie poderwiesz przedniego koła.
Może prędzej panienkę na poboczu, hehe
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 10:36, 05 Mar 2011 |
|
 |
d_alex
król szos
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 564
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
|
|
|
na pewno stanio by chciał 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 10:44, 05 Mar 2011 |
|
 |
|